Król Jan Sobieski w czasie podróży po Polsce , zauważył w szczerym polu dzika jabłoń.
Zsiadł z konia i zerwał śliczny , złocisty owoc , zasmakował i wziąwszy szczepkę zasadził w swoim ogrodzie i czekał na owoce.
Ale upragnionych owoców niestety długo nie było.
Dopiero po kilku latach ogrodnik przyniósł w koszyczku śliczne ,
złociste , okrąglutkie jabłuszka.
Królowa Marysieńka aż podskoczyła z radości i wykrzyknęła : – kosz telo?
I tak od słów królowej przyjęła się dla tych słodkich , polnych jabłuszek nazwa kosztel , a ludzie mówią po prostu kosztelka.
Owoc przedni , wzmacnia serce , poprawia krążenie , wycisza myśli , przynosi pogodny , zdrowy sen.
A sam król Jan III Sobieski popijał wyśmienity eliksir ziołowy ze skórek koszteli i ziół , gdy zmęczenie odbierało mu siły do pracy , a przeziębienie nie pozwalało wykonywać skomplikowanych obowiązków królewskich.
Przepis:
Garść skórek koszteli lub innych jabłek ,
3 łyżki owoców dzikiej róży ,
3 łyżki ziela nawłoci i
5 łyżek kurdybanka
wsypać do garnka , wlać 2 butelki wina białego , wytrawnego , dodać 1 laseczkę wanilii .
1 laseczkę cynamonu , 3-4 goździki.
Gotować ok. 15 minut , przecedzić.
Dodać do wywaru 5 łyżek miodu. Ogrzewać na małym ogniu ok. 5 minut.
Gorące winko przelać do butelek.
Pić kilka razy dziennie pić łyżce , eliksir można dodawać do herbatki z kurdybanka , bo kurdybanek to cudowne zioło , które wzmacnia system odpornościowy i dzięki temu skutecznie rozprawia się z różnymi chorobami.
Nie lęka się też grypy!
Herbatka z kurdybanka:
5 łyżek ziela kurdybanka wsypać do dzbanka , zalać wrzącą wodą.
Zaparzyć 15 minut , następnie wlać 0,5 szklanki herbatki ziołowej i dopełnić gorącą wodą.
Zaczerpnięto z książki pt. ” Ziołowe ambrozje” pani Stefanii Korżawskiej
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz