Ukopać chrzanu , utrzeć go( należy pamiętać , że świeży tarty chrzan piecze w ręce, nozdrza i gardło a oczy łzawią) , można też obrany i pokrojony na kawałki korzeń zmiksować w malakserze i taki utarty chrzan połączyć z mąką żytnią i smalcem(najlepiej gęsi) , ale może też być wieprzowy – uformować placuszek i położyć na bolące miejsce.Zabezpieczyć folią, okręcić ciepłym , wełnianym szalem.
Gdy się poczuje wyraźne pieczenie , należy okład zdjąć
a zaczerwienione , chore miejsce posmarować maścią nagietkową.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz